Państwo i Prawo
Zerowy PIT dla młodych. Przegląd legislacyjny WEI
01.10.2019

1 października 2019 roku w „Świetlicy Wolności” odbył się kolejny Przegląd Legislacyjny, którego tematem był „Zerowy PIT dla młodych. Czy każda obniżka podatków jest dobra?”. 

 

Panel dot. likwidacji PIT-u dla osób przed 26. rokiem życia rozpoczął ekspert Warsaw Enterprise Institute i prowadzący całego panelu Kamil Rybikowski, który nakreślił temat rozmowy i pokazał wady (możliwe uszczuplenie wpływów do budżetu, szczególnie samorządów, gdyż połowa podatku dochodowego finansuje jednostki samorządu terytorialnego) oraz zalety reformy (podwyżka płac dla młodych, możliwy wzrost aktywności młodych na rynku pracy). W panelu dyskusyjnym udział wzięli: Andrzej Kubisiak (Polski Instytut Ekonomiczny), Marcel Lesik (Puls Biznesu), Piotr Palutkiewicz (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców).

Pierwszy rozpoczął pan Piotr Palutkiewicz, który stwierdził, iż należy chwalić każdą obniżkę podatków. Jednak wg niego obawy wzbudza kultura przeprocesowania tej konkretnej obniżki. Zaczął jednak od wymienienia plusów ustawy: zmniejszenie klinu podatkowego w Polsce oraz wcześniejszy Dzień Wolności Podatkowej, co da to oddech fiskalny polskim pracownikom. Korzyści będą mieli też ci, którzy mieli wynegocjowaną umowę także przed wejściem w życie tego prawa, co jest kolejną zaletą reformy.

Wątpliwości Związku Przedsiębiorców i Pracodawców są jednak równie liczne. ZPP poddaje w wątpliwość, czy założony cel w ustawie, czyli poprawa aktywizacji zawodowej ludzi młodych jest sensowny, z uwagi na fakt, że obecnie ta grupa społeczna ulega najszybszej aktywizacji spośród wszystkich grup. Zatem nie będzie można po kilku latach stwierdzić, czy ta reforma przyczyniła się do zwiększenia aktywizacji ludzi młodych, ponieważ dzieje się to już w tym momencie samoczynnie.

Ponadto w uzasadnieniu ustawy wspomniano o możliwej poprawie dzietności po wejściu w życie reformy. Pan Palutkiewicz zauważył jednak, że przeciętny wiek matki w Polsce to 27 lat, więc trudno spodziewać się, aby nagle z uwagi na likwidację PIT-u do 26. roku życia spadł także przeciętny wiek kobiet, które decydują się na dzieci. Może być wręcz odwrotnie, ponieważ kobieta, która ukończy 26 lat zostanie obciążona dużymi podatkami, co może spowodować decyzję o opóźnieniu macierzyństwa.
Ponadto beneficjentami nie będą osoby najbardziej kreatywne – przedsiębiorcy oraz twórcy.

Ostatnim obszarem, który podniósł Piotr Palutkiewicz, jest duża obniżka wpływów do jednostek samorządu terytorialnego. Według eksperta ZPP budżet centralny sobie poradzi, lecz samorządy już teraz mają problemy z tą reformą, ponieważ przy długookresowych inwestycjach zakładały większe wpływy z podatku PIT, niż będzie to w przypadku usunięcia PIT-u dla ludzi przed 26. rokiem życia.
Piotr Palutkiewicz podsumował, że jest to pomysł kampanijny, który ma osiągnąć cele polityczne, jednak rozwiązanie nie jest czarno-białe, ma swoje zalety, ale także wspomniane wyżej wady.

Następnym odpowiadającym był pan Andrzej Kubisiak, który powiedział, iż powstało wiele opracowań nt. młodych na rynku pracy i wykazały one, że temat jest bardzo złożony: faktycznie poziom aktywności zawodowej młodych rośnie szybko, ale to dlatego, że baza jest bardzo niska. Ekspert PIE zauważył, iż mamy bardzo wielu młodych biernych zawodowo, którzy tłumaczą się brakiem aktywności zawodowej nauką, a aż 16,5% młodych ani nie pracuje, ani się nie uczy. Jeśli spojrzymy na kraje Europy Zachodniej to widzimy, że tam wśród młodych aktywność zawodowa jest dużo większa.

Ponadto związkowcy zgłaszają, że problemem jest brak stabilności zatrudnienia wśród młodych – praca na umowach cywilnoprawnych oraz w szarej strefie. Według Andrzeja Kubisiaka celem likwidacji PIT-u jest ułatwienie wejścia na rynek pracy ludzi młodych i zachęcenie do pracy legalnej. Jest wiele badań, które pokazują, że kwestia problemów wejścia na rynek pracy na początku aktywności zawodowej wpływa na całą ścieżkę kariery zawodowej.Ponadto A. Kubisiak stwierdził, iż usunięcie podatku dochodowego dla młodych ludzi to rywalizacja z innymi krajami o kapitał ludzki, który może napływać do Polski chętniej, jeśli jego praca nie będzie obciążona podatkami. Poza tym Andrzej Kubisiak poddał w wątpliwość stwierdzenie, że należy walczyć z kwestią tzw. „uderzenia podatkowego” w wieku 27 lat po osiągnięciu pełnego opodatkowania – dziś to uderzenie następuje od razu po rozpoczęciu pracy.

Ostatni z prelegentów, pan Marcel Lesik, stwierdził że ciężko przewidzieć jednoznacznie, jakie skutki będzie miała ustawa. Na plus zaliczył obniżkę podatków, która jest korzystna dla pracowników. W przypadku klina podatkowego, uśredniając wyniki, rzeczywiście on się zmniejsza, ale patrząc całościowo system jeszcze bardziej się komplikuje. Problemem polskiego systemu podatkowego nie jest wysokość podatków, które na tle Europy są relatywnie niskie, ale to, że prawo podatkowe jest skomplikowane – twierdzi dziennikarz Pulsu Biznesu.

Według Marcela Lesika w Polsce są dwa problemy, które są przyczynami niskiej aktywności ludzi młodych. Jednym z nich jest zapaść polskiego szkolnictwa zawodowego, a drugą powszechność podejmowania studiów, co nie jest samo w sobie złe, ale niewątpliwie obniża aktywność zawodową.
Marcel Lesik uważa, że chcąc aktywizować młodych ludzi, powinno się promować jak najbardziej stabilne zatrudnienie – w przypadku tego projektu promowane są umowy cywilnoprawne, w przypadku których wzrost wynagrodzenia w wyniku likwidacji PIT wyniesie 18%, a w przypadku umów o pracę tylko 8% z uwagi na dodatkowe składki.

Kamil Rybikowski zauważył, iż kilka miesięcy przed przyjęciem ostatecznego projektu ustawy minister Czerwińska proponowała, aby likwidacja PIT-u dotyczyła tylko umów o pracę, co spowodowałoby, że i tak umowy cywilnoprawne byłyby bardziej opłacalne dla ludzi młodych. Ostatecznie nowy minister finansów zmienił ten zapis i dodał do bazy umów, które podlegają likwidacji PIT, także umowę zlecenie – nie zdecydowano się jednak, aby uczynić tak także w przypadku umowy o dzieło.

Prowadzący zapytał Andrzeja Kubisiaka, czy nie istnieje ryzyko, iż zaczną powstawać fikcyjne umowy przygotowane dla dzieci przedsiębiorców, aby w ten sposób zwiększyć koszty firmy, a co za tym idzie obniżyć opodatkowanie.
Andrzej Kubisiak stwierdził, że tak dziać się nie będzie, bądź ewentualnie takie zjawisko będzie marginalne. Oczywiście różne optymalizacje podatkowe mogą się pojawić, ale to jest zawsze obecne – jeśli chcielibyśmy to zlikwidować musielibyśmy wprowadzić jednolity kontrakt płacowy, z jednolitą stawką podatkową i oskładkowaniem – zauważył przedstawiciel PIE. 

Według Kamila Rybikowskiego możliwy jest problem polegający na tym, że pracodawca po osiągnięciu przez pracownika 27. roku życia będzie zmuszony podwyższyć mu pensję, aby w pewien sposób zrekompensować stratę wynikłą z pojawienia się podatku PIT, co wywoła kolejne koszty dla firmy. Marcel Lesik stwierdził, iż nie możemy zakładać z góry, że każdy pracodawca będzie wykorzystywał lepszą pozycję negocjacyjną i obniżał w ten sposób przyszłe zarobki pracownika, poprzez negocjowanie przy starcie pracy niższej pensji – jeśli by tak rzeczywiście miało być to oznaczałoby, iż mamy wielki problem z polską tkanką społeczną, co byłoby dużo istotniejsze od kwestii związanych z wysokością składek. Andrzej Kubisiak dodał, że dziś presja płacowa jest tak wysoka, że takie techniki negocjacyjne ze strony pracodawców są nierealne.

Następnie głos zabrał ponownie Piotr Palutkiewicz, który zgodził się, że za rok czy dwa lata dostrzeżemy, że wynagrodzenia ludzi młodych wzrosły. Nie będziemy mogli jednak jednoznacznie określić, co jest źródłem tego wzrostu i na ile jest to połączone z kwestią preferencyjnej stawki. Uważa on jednak przy tym, że punkt przecięcia się oczekiwań płacowych brutto pracodawców i młodych pracowników osiągnie niższy pułap, niż gdyby likwidacji PIT-u by nie było. Pracodawcy wykorzystają to, że pensje netto młodych pracowników będą teraz wyższe, więc brutto będą mogli im zaproponować mniej, niż gdyby ten podatek istniał. To może spowodować, że po osiągnięciu 27 lat ciężko będzie pracownikowi renegocjować pensję tak, by wzrosła ona na tyle, by zrekompensować straty związane z pojawieniem się podatku PIT.

Kamil Rybikowski zapytał o pomysł na alternatywę dla tej ustawy, aby uniknąć problemów, które zostały wspomniane wyżej. Zaproponował gradację poziomu opodatkowania w zależności od stażu pracy, aby nie doszło do tzw. „uderzenia podatkowego” dla osób, które w wieku 27 lat będą musiały nagle zapłacić PIT. Marcel Lesik odpowiedział, że można by stworzyć, wzorem Wielkiej Brytanii, kilka stopni płacy minimalnej. Uzasadnił to tym, że za kilka lat może okazać się, że 16-letni pracownik będzie musiał dostawać na rękę 4000 zł płacy minimalnej, co spowoduje, że żaden pracodawca nie będzie chciał go zatrudnić. Gdyby jednak płaca minimalna dla najmłodszych była niższa, to na pewno może to poprawić ich aktywność zawodową. Skonkludował to tezą, że należy wprowadzać przemyślane reformy, a nie dokonywać fragmentarycznych reform tylko po to, by zyskać przychylność określonych grup społecznych.

Piotr Palutkiewicz odniósł się też do aktywności zawodowej. Zauważył, że nie zawiera ona szarej strefy, więc może być ona wyższy, niż podawana oficjalnie. Wg eksperta ZPP kwestie kulturowe też nie są bez znaczenia – to, że w Polsce rodzice utrzymują dzieci do momentu znalezienia pracy również wpływa negatywnie na zatrudnienie wśród młodych. Stwierdził też, że istnieje jeszcze kwestia konstytucyjności różnego poziomu opodatkowania w zależności od wieku – teoretycznie można podważyć likwidację PIT-u dla młodych, opierając się na Konstytucji, natomiast musiałaby być tutaj zgłoszona skarga na ten przepis do Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Kubisiak powiedział, że to nie kultura jest problemem. Wg niego Polacy kulturowo są bardzo mobilnym społeczeństwem – czego dowodem jest 2,5 mln Polaków na emigracji. Podobnie z migracjami wewnętrzni – są one bardzo częste do 26. roku życia. Potem ta mobilność jest śladowa, co powoduje problemy w małych ośrodkach, gdzie pracodawców jest niewielu – sytuacja pracowników wygląda tam zupełnie inaczej, niż w metropoliach. A. Kubisiak nie zgadził się, że młodzi Polacy żyją długo na „garnuszku” rodziców ze względów kulturowych – jest to problem przede wszystkim związany z kwestiami mieszkaniowymi. Niska aktywność zawodowa jest w Polsce faktem, ale także szansą, gdyż jest to ogromna rezerwa kadrowa, której nie mają kraje, takie jak Niemcy czy Czechy. Musimy to wykorzystać – podsumował ekspert PIE. 

Konkluzję wyprowadził Kamil Rybikowski, który powiedział, że potrzebna jest dyskusja na temat całego systemu, a dziś ustawodawca idzie często na skróty, wprowadzając zmiany dotyczące tylko pojedynczych obszarów, zamiast całego systemu.

Projekt jest finansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich na lata 2014-2020.