Człowiek przetrwa nawet największe kataklizmy

Doceniasz tę treść?

Przed pandemią rządy miały plany reagowania, które nie przewidywały lockdownów – skupiały się na izolowaniu chorych. Plany te szybko porzucono. Zamknięto nas w domach, co było możliwe dzięki technologiom, takim jak wideokonferencje. W dłuższej perspektywie było to szkodliwe. Lockdowny opóźniły leczenie chorób innych niż COVID-19, np. nowotworów, a także wiązały się z nasileniem zaburzeń psychicznych, zwłaszcza u osób młodych i dzieci – mówi Matt Ridley dziennikarz, przedsiębiorca, autor publikacji popularnonaukowych, w rozmowie z Sebastianem Stodolakiem.

Nie stało się nic, co definitywnie wyjaśniłoby wydarzenia z Wuhanu z 2019 r. W naszej książce nie stawiamy jednoznacznej tezy. Piszemy jednak, że próba wykluczenia hipotezy o wycieku jest wielkim błędem. Dziś wiemy, jak szerokie i intensywne badania nad wirusami prowadzono w słynnym laboratorium w Wuhanie. Wiemy, że wykorzystywano w nich nietoperze. Wiemy też, że celowo utrudniano dostęp do informacji na ten temat. Absolutne domniemanie niewinności, jakie przyjęto wobec laboratorium w Wuhanie, było bezpodstawne.

Jako gatunek jesteśmy znacznie bardziej elastyczni, niż nam się zwykle wydaje. Większość ptaków jest dostosowana do życia w konkretnej strefie klimatycznej. Ludzie mogą żyć na każdym kontynencie, w tym na Antarktydzie. Mogą też żyć w temperaturze plus 50 st. C. Mogą żyć zarówno na pustyni, jak i w lesie deszczowym. Podbiliśmy kontynenty, jeszcze zanim mieliśmy nowoczesną technologię. Dlaczego? Bo umieliśmy się dostosować do warunków. Dzisiejsza polityka ignoruje tę ludzką zdolność do adaptacji. Politycy alarmują, że poziom mórz rośnie, ale zapominają, że większość terytorium Holandii oraz część Wietnamu i Bangladeszu od wieków są poniżej poziomu morza. Ludzie wiedzieli, jak się obronić przed morzem i przystosować do życia w depresji.

Całość rozmowy możecie przeczytać TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Czas na rewolucję w polskiej służbie zdrowia

W Polsce znów rozgorzała debata o finansowaniu służby zdrowia, tym razem po wprowadzeniu nowych zasad naliczania podatku zdrowotnego, dla niepoznaki zwanego składką. Cieszą się ci,