Rosja i Zachód. Kto słabnie, kto rośnie?
Marek Budzisz 30.06.2018

W jakim stanie jest Rosja? Kwitnie, znajduje się w stagnacji, czy wręcz upada? Nie ma co do tego zgody na świecie. Są tacy badacze, nawet bardzo znani i prominentni, jak np. Joseph Neye Jr. Z Harvardu, autor i badacz kategorii soft i smart power, którzy uważają, że w XXI wieku nasz wschodni sąsiad znajduje się w zmierzchowym stadium swej potęgi, a może wręcz upada. Inni, wśród których znajdują się autorzy amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego wręcz odwrotnie są zdania, że Rosja jest światową potęgą nr 2, która rzuca właśnie wyzwanie pozycji Stanów Zjednoczonych i w związku z tym Waszyngton winien odpowiednio zmodyfikować swoją politykę. Wreszcie nie brak i takich, jak Andrew Kuchins z Georgtown University, którzy uważają, że obydwa te poglądy są uprawnione, bo Rosja w niektórych obszarach się wzmacnia i jest silniejsza a w innych, odwrotnie, słabnie.

 

Cały ten pojęciowy bałagan postanowili uporządkować dwaj badacze, Simon Saradzhyan i Nabi Abdullaevz, jeden z Harwardu, drugi z Moskwy, którzy wzięli pod uwagę wszystkie zbudowane do tej pory w świecie nauki systemy mierzenia narodowej potęgi i porównali jak na tle Zachodu wygląda Rosja Putina (czyli od 1999 roku).

Zobaczmy. W najprostszym ujęciu, kiedy bierze się pod uwagę udział krajowego PKB, mierzonego siłą nabywczą w relacji do świata, Rosja wzrastała w latach 1999 – 2016 (bo taki okres obejmują badania) szybciej niż Zachód. Udział Rosji w światowym PKB wzrósł w tym czasie o około 3%, podczas gdy w przypadku wszystkich jej zachodnich rywali spadł, i to zjawisko można mierzyć dwucyfrowymi wskaźnikami. Bardziej skomplikowany model, którym mierzyć „potęgę państwa” i bierze pod uwagę tzw. „masę krytyczną” każdego kraju, czyli ludność, obszar, PKB, siłę wojskową pokazuje, że gdybyśmy za 100 przyjęli rok 1999, to Rosja osiąga dziś wskaźnik 115, a Stany Zjednoczone 87. Z zachodnimi sojusznikami Waszyngtonu jest jeszcze gorzej (Wielka Brytania – 73, Francja 69, Niemcy 67). W trzecim przypadku, kiedy posługiwać się modelem Tradycyjnych Możliwości Narodowych (RGITNC), biorącym pod uwagę liczbę ludności, konsumpcję energii, wydatki wojskowe, wartość dodaną przemysłu, to wówczas okazuje się, że tak mierzona rosyjska potęga narodowa zmniejszyła się o 0,98% w ciągu tych lat. Ale na tle zachodnich rywali, ten wynik wygląda rewelacyjnie – Niemcy – spadek o 29,6%, identycznie Wielka Brytania, Francja 26,85%, a Stany Zjednoczone „tylko” 18,47%.

Czwarty, najbardziej skomplikowany model Eksperymentalnego Indeksu Potęgi Narodowej (EINP) stworzony przez amerykańskich analityków służb specjalnych, w którym mierzy się zasoby każdego kraje, siłę jego gospodarki, armii, zaawansowanie technologiczne i naukowe, ale również umiejętność efektywnego posługiwania się tymi zasobami, pokazuje, że między rokiem 1999 a 2016 siła Rosji wzrosła o 18%. Gdyby ten sam model aplikować do Zachodu, to obraz jest zgoła inny – USA spadek o 16%, ale Europa Zachodnia to już zupełny dramat – Włochy spadek o 57%, Niemcy o 38% Wielka Brytania o 31% i Francja o 25%.

Do tej pory zwykło się przyjmować, że przekonanie żywione przez większość Rosjan o tym, że ich kraj za czasów Putina „wstaje z kolan” to wynik zaczadzenia kremlowską propagandą. Ale przywoływane wyżej analizy każą spojrzeć na całą sprawę z innej perspektywy. Rosja może nie zadziwia tempem wzrostu i rozwoju, ale biorąc pod uwagę te lata udało jej się utrzymać swą pozycję, a kolektywny Zachód w ekspresowym tempie słabnie. A, zapomniałem dodać, że we wszystkich tych klasyfikacjach jest kraj, który zdecydowanie lideruje, który przegonił pozostałe w każdej z nich o kilkadziesiąt procent. To oczywiście Chiny.