KOD odwołał Nowy Rok

KOD odwołał Nowy Rok
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Z przykrością informujemy, że Nowego Roku w tym roku nie będzie. Przynajmniej nie w przewidzianym terminie. Grupa posłów postanowiła zablokować rząd i nie dopuścić do ogłoszenia postanowień noworocznych. Środowiska postępowe mocno zestrachane nadejściem nowej epoki zawiązały Komitet Obrony Dat, wychodząc z założenia, że cofając czas, cofną również zmiany.

Oczywiście PiS-owska większość parlamentarna ma zdolność do przegłosowania ustawy noworocznej w oryginalnym brzmieniu, ale na drodze stanął Trybunał Konstytucyjny dekretujący niezgodność kalendarza gregoriańskiego z nowymi uwarunkowaniami naszej konstytucji.
Okazało się, że rząd PO-PSL i związane z nim środowiska, szczególnie wrażliwe na przesunięcia w czasie i nastanie nowej epoki, od wielu miesięcy szukały sposobów na zatrzymanie 2015 r. w miejscu, a w szczególności tych miesięcy od stycznia do wyborów majowych. Stąd pomysł przesunięcia Bożego Narodzenia na lipiec – tak, żeby nowy rok zaczął się jeszcze przed październikowymi wyborami. Tym sposobem rok 2016 należałby w dalszym ciągu do III RP. Rząd, wykorzystując ówczesną przewagę w parlamencie, przyznał sobie prawo do założenia stroju Świętego Mikołaja i w lipcu zaczął rozdawać pieniądze OFE. Urzędnicy dostali na podwyżki, emeryci na otarcie łez, deweloperzy na mieszkania dla młodych, dzieci na podręczniki, z których wreszcie nie da się uczyć, no i oczywiście znalazło się na książkę dla Ryszarda Petru.

Miliard do miliarda i w budżecie znowu zaświeciło pustkami. Ludzie zaczęli podejrzliwie dopytywać, dlaczego Boże Narodzenie powołano tak wcześnie i czy aby rząd nie zwariował. Rząd nie komentował, tylko poprosił Trybunał Konstytucyjny o opinię. Trybunał przyznał, że rząd zwariował, ale zaraz dodał, że wcześniejszego Bożego Narodzenia nie można już odwołać, a prezentów odebrać. Tym bardziej że funduszy zebranych w OFE nie można uznać za pieniądze przyszłych emerytów. Do czasu, aż ci przejdą na emeryturę, i tak nic z tego by się nie ostało, a skoro tego nie będzie, to tak jakby nie było ich. Jednym słowem, wcześniejsze Boże Narodzenie należy uznać za konstytucyjne, a co za tym idzie, sylwester należało przesunąć na 1 października.

Kiedy prezydent przesłał do Sejmu projekt ustawy o ustanowieniu początku roku w dniu 1 stycznia, Trybunał aż skręcił się na taki brak poszanowania prawa. Tym bardziej że Sejm brutalną większością uznał obchody 1 października za niebyłe i przegłosował 1 stycznia. Trybunał ostrzegł prezydenta, że musi najpierw podpisać ustawę o prawowitym sylwestrze 1 października, a 1 stycznia może być dopiero za rok. Ale Duda swoje.

„Gazeta Wyborcza” wydrukowała gotowe do wycięcia hasła wiecowe – „Macierewicz nocą nachodzi w sylwestra”; „Duda, nie oddamy ci Nowego Roku”. Bardzo źle zostało odebrane też prezydenckie orędzie, gdzie Duda mówił coś o narodowej tradycji obchodzenia Nowego Roku w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Niemiecki, bardzo opiniotwórczy dziennik „Die Zeit” cytował zaniepokojonych polskich ekspertów „Gazety Wyborczej” upatrujących w tym przywiązaniu do tradycji tendencji nazistowskich. Parlament Europejski po przeczytaniu „Die Zeit” zapowiedział specjalną debatę o „groźnej sytuacji w Polsce”. „Gazeta Wyborcza” zapowiedziała, że przez cały kolejny rok będzie drukowała swoją gazetę z datą 2015, a Monika Olejnik będzie puszczała wyłącznie rozmowy z politykami pełniącymi urzędy rok temu.

Dziś już z większym spokojem piszemy o tym zdarzeniu. Rząd w geście porozumienia wycofał się z planów obchodzenia Nowego Roku w środku nocy, a postanowienia noworoczne ogłosić ma dopiero w marcu, kiedy minie przewidziany ustawą okres na utratę ostatniej nadziei przez działaczy KOD. Wtedy też wejdzie w życie nowa ustawa legalizująca zdrowy rozsądek. Czego i Państwu również serdecznie życzymy w opóźniającym się 2016 r.

Tekst ukazał sie we WPROST

Fot. Dru!/ na lic. Creative Commons/ flickr.com

Inne wpisy tego autora

Wróblewski: Wolność jest dla właścicieli mediów

Prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski ocenił, że pozew Donalda Trumpa przeciwko największym mediom społecznościowym ma bardzo solidne podstawy. – Donald Trump bardzo rzeczowo i bardzo

Esej „Długa droga w nieznane”

„Dzieje ludzkości, co do zasady, są wypadkową ludzkich wyborów. Od czasu do czasu nasze wybory podyktowane są jednak siłą wyższą. Kataklizmy, zarazy, wojny, niewyobrażalne ludzkie

Esej „Oblany test eurokracji”

„Gdy Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, nie mówiąc o Izraelu, zaczynają „nowe”, postpandemiczne życie, Europa pogrąża się w trzeciej fali zarazy i wewnętrznych awanturach. Historia zmagań