Unijny podatek cyfrowy. Duże zagrożenia, małe korzyści

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Unijni decydenci stoją przed decyzją wprowadzenia nowego podatku od usług cyfrowych. Warsaw Enterprise Institute w krytycznym opracowaniu wskazuje, że nowe obciążenia dla tak rozwojowej branży stoją w jawnej sprzeczności z ambitnymi planami polskiego rządu na rozwój innowacyjności i poprawę konkurencyjności polskiej gospodarki.

 

W długoterminowej propozycji Komisji Europejskiej podatek cyfrowy miałby być pobierany przez kraje członkowskie, lecz tymczasowo byłby jednolitym podatkiem dla całej Wspólnoty Europejskiej. Podatek stanowiący 3% przychodu przedsiębiorstwa, miałby dotyczyć podmiotów zajmujących się takimi usługami jak sprzedaż powierzchni reklamowych online, generowania danych przez użytkowników czy pośrednictwem cyfrowym, które umożliwia użytkownikom interakcje z innymi użytkownikami.

Definicja podmiotów, które podpadają pod nowy rodzaj podatku jest sztuczna i budzi obawy z uwagi na szeroką przestrzeń do interpretacyjności i urzędniczej arbitralności. Może dojść do sytuacji wśród dwóch firm konkurującym ze sobą na jednym rynku, gdy jedna podpada pod definicje zawartą w dyrektywie, a druga nie” – mówi Maciej Letkiewicz, ekspert Fundacji WEI i autor raportu. „Podobnego podatku nie ma nigdzie indziej na świecie. W praktyce, więc europejskie firmy staną się mniej konkurencyjne w stosunku do swoich rywali z innych części świata”.

Teoretycznie, proponowany podatek ma dotyczyć wyłącznie korporacji oraz dużych firm. W praktyce, nowe prawo uderzy rykoszetem w małe i średnie przedsiębiorstwa, dopiero startujące na naszym rynku. Firmy cyfrowe sektora MŚP zwykle współpracują z dużymi, międzynarodowymi koncernami. Jako podwykonawcy, kontrahenci, nie tylko korzystają z międzynarodowych zamówień, ale też przejmują bezcenne know-how i zwiększają przestrzeń dla rodzimej innowacyjności.

Podatek sprawi, że koncerny albo zmniejszą ilość inwestycji albo przerzucą część kosztów na swoich mniejszych współpracowników. W jednym i drugim przypadku ofiarą regulacji staną się niewielkie, młode firmy chcące dołączyć do szybko rozwijającej się branży.

Nowy podatek nie będzie miał znaczącego wpływu na budżet państwa. Najbardziej optymistyczne prognozy mówią o wpływach nieprzekraczających pół miliarda złotych. Dla porównania dochody państwa w 2017 roku wyniosły ponad 315 mld złotych. W dodatku zwiększenie obciążeń podatkowych spowodować może spowolnienie całej branży i proporcjonalny spadek wpływów podatkowych.

„Rząd Mateusza Morawieckiego tak pięknie potrafi mówić o innowacji, szkoda, że równie pięknie niszczy podatkami to co już powstało i to bez udziału państwa” – stwierdził Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute.

Fundacja WEI rekomenduje odstąpienie od pomysłu wprowadzenia tego podatku i liczy na to, że polski rząd zajmie jednoznacznie negatywne stanowisko w sprawie jego wdrożenia.

Pełna wersja raportu jest dostępna tutaj.

Raport przygotowany dla Forum Cyfrowego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Inne wpisy tego autora