Skarbówka radzi: zostań oszustem podatkowym
Jerzy Wysocki 13.08.2018

„Wyciekła tajna instrukcja fiskusa. Brać się za uczciwych, a oszustów zostawić, bo sprytniejsi” – tytułuje artykuł portal INN:Poland. Chodzi o upublicznione pismo kierownictwa Izby Skarbowej w Kielcach, w którym zaleca się kontrolerom taką właśnie postawę. Podobne zalecenia można wydać innym państwowym jednostkom: policji, prokuraturze.

 

„Przed wytypowaniem podmiotu do kontroli należy przeprowadzić analizę jego sytuacji majątkowej, aby ocenić, czy kontrola może przynieść wymierny efekt finansowy (unikanie typowania podmiotów niewypłacalnych, w upadłości, w likwidacji itp.)” – pisze dyrektor Izby Skarbowej. Urzędnik, który ujawnił pismo ironicznie komentuje: – Nie wykazuj majątku, wyprowadź go za granicę, narób przekrętów i ogłoś upadłość, a będziesz bezkarny.

Kto będzie karany? Zapytani przez portal analitycy twierdzą, że najbardziej zagrożony jest sektor MŚP. Duże firmy dysponują rozbudowanymi działami prawnymi i zatrudniają doświadczonych doradców podatkowych. Poradzą sobie z kontrolerami. Zawodowych przestępców podatkowych trudno zaś namierzyć i wyegzekwować choćby złotówkę. Tym bardziej, gdy prezentuje się podejście do sprawy zalecane w Kielcach. Zostają więc normalne, małe i średnie firmy, które nie ukrywają majątku, ale nie są w stanie skutecznie bronić się przed szukającą dziury w całym skarbówką.

Dyrektor instruuje podwładnych: „Pracownicy muszą mieć świadomość, że efektywność kontroli oceniana jest poprzez faktyczne wpływy, a nie ustalenia dokonane w toku kontroli”. Przekładając na ludzki język: idźcie do przedsiębiorców prowadzących realną działalność i wyduście jakąś kasę. Wiedza o słupach, mafiach VAT-owskich, zawodowych oszustach na międzynarodową skalę jest nam zbędna, bo kasy się od nich nie wyciśnie, a tylko straci cenny czas. Co więcej, nie zakończone sukcesem kontrole pogorszą tylko sprawozdawczość gdy chodzi o statystyki. A te zawsze były miernikiem wydajności, podstawą do premii, awansów itp.

Dalej, dyrektor podpowiada kontrolerom, jak być skutecznym w działaniu. „Prowadzić kontrole tak, aby uświadomić kontrolowanemu korzyści płynące z dobrowolnego uregulowania należności, oraz aby kontrolowany miał przekonanie, że ustalenia organu są oparte na mocnych podstawach faktycznych i prawnych”.

No właśnie, żeby „miał przekonanie”, czyli ustalenia nie mają być oparte na faktach, tylko trzeba przekonać podatnika, że popełnił wykroczenie czy przestępstwo skarbowe. A może wręcz zastraszyć przedsiębiorcę ? Czyli po stalinowsku – gnębimy, aż przyzna się do winy.

Kielecka Izba Administracji Skarbowej wyjaśnia, że pismo, to wewnętrzna korespondencja, a cytowane przez media fragmenty są wyrwane z kontekstu i nie oddają kierunków… Ok, coś odpowiedzieć trzeba. Ministerstwo Finansów poinformowało zaś, że nie wysyłało takich wytycznych. A więc co, nadgorliwość jakiegoś dyrektora ? Ilu takich nadgorliwych dyrektorów jest w administracji skarbowej? A może to klimat? Jeśli trąbi się o głębokich rezerwach budżetowych, możliwych do pozyskania dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego (zapewne słusznie), to kontrolerzy ruszą do boju. Jak widać, też na oślep, jak jeźdźcy bez głowy. Przy czym jeździec bez głowy to odległa postać literacka, kontroler skarbowy jutro może odwiedzić twoją firmę.