Zdrowy jak przedsiębiorca

Zdrowy jak przedsiębiorca

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Premier ponagla ministra zdrowia do skrócenia kolejek do lekarza. Ten ogłosił dziś, że lekarze rodzinni powinni  poszerzyć zakres świadczeń i leczyć w prostych przypadkach a nie od razu kierować do specjalisty. Wcześniej Bartosz Arłukowicz zapowiadał dodatkowe ubezpieczenia mogące przyspieszyć wizytę w szpitalu. Minister stara się coś zrobić, bo wie że z premierem nie ma żartów, a opieka zdrowotna staje się jednym z głównych punktów krytyki rządu.

I słusznie. Zawiłości w funkcjonowaniu NFZ, kontraktowaniu usług medycznych, odmiennych statusach szpitali, zwykły śmiertelnik nie pojmie. Nawet spece od zdrowia z opozycji mówią jakimś tajemniczym językiem znaczącym  tyle co nazwy chorób po łacinie. Tylko kolejki rządzą się jakąś tam logiką. Endoproteza biodra dla staruszki: w 2023 zapraszamy, wizyta u okulisty: wrzesień tego roku. Niech sobie lekarz pediatra Arłukowicz z tym problemem do wyborów poradzi. Joanna Mucha doktor ekonomiki zdrowia została ministrem sportu. Logiczne, jak polska służba zdrowia.

Ale zdrowie to rzecz ważna więc spróbujmy pomóc.  Z danych ZUS wynika, że statystyczny pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim aż 36 dni w roku. Tymczasem blisko 80 procent przedsiębiorców nie było na zwolnieniu wcale a blisko 11 procent tylko 7 dni – podaje Dom Badawczy Maison. Ktoś powie, a po co biznesmenowi zwolnienie, po co mu zasiłek chorobowy z ZUS i publiczna służba zdrowia. Sam sobie szefem a leczy się prywatnych klinikach, gdzie tabletki popija kieliszkiem Dom Perignon. Typowo socjalistyczne myślenie o prywaciarzu, kapitaliście, burżuju. Polski typowy przedsiębiorca, to właściciel straganu, hydraulik, taksówkarz, krawiec i cała armia ludzi w korporacjach na tzw. samozatrudnieniu. Łącznie 2.3 miliona przedsiębiorców.

To ich dotyczyło badanie, bo nie sądzę że Kulczyk odebrał telefon ankietera. To zwykli ludzie, także pod względem zdrowotnym. Z tą drobną ale zasadniczą różnicą, że rano jadą po towar do hurtowni a nie ustawiają się w kolejce do lekarza po zwolnienie lekarskie. Myślą, żeby zarobić,  a nie jak uniknąć pracy. Pewnie dostaliby zwolnienie w związku z katarem i alergią na muchy ale ktoś musi stać za straganem, a nie będzie nim urzędnik z ZUS.

Nie wiem jaka jest skala symulacji i wyłudzeń, wędrówek po państwowych lekarzach z nadzieją na zwolnienie z pracy. W prywatnych firmach tak „chorowici” prędzej czy później dostaną też zwolnienie z pracy tym razem z biura kadr. Ale w państwowych molochach, administracji państwowej? Kogo to obchodzi. Znam przypadek członka władz dużej państwowej firmy, notującej równie duże straty, który miesiącami na chorobowym czeka na nową władzę. Wraz z nową władzą dolegliwości ustąpiły, wrócił do swojego gabinetu.

Jak to się ma do walki z kolejkami ministra zdrowia? Niech Arłukowicz robi swoje, ale niech jego kolega z ministerstwa pracy zamiast nakładać ZUS na umowy zlecenia, liberalizuje rynek pracy. Swoboda umów – kanon liberalizmu – niech dotyczy także tych z pracownikami. Dlaczego przedsiębiorca i pracodawca ma być bezradny wobec pracownika z przewlekłą hipochondrią i kwitkami od kolejnych lekarzy. Współczuję wszystkim realnie chorym i rozumiem przedsiębiorców nie skorych do wzywania kontroli ZUS w intymnych sprawach zdrowia. Zresztą nie mają na to czasu, bo realnie pracują. Też za tych na zwolnieniu.

Życzę wszystkim zdrowia ale takiego jakie mają przedsiębiorcy. Takiego, które pozwala i każe pracować. To wtedy zmniejszą się kolejki do lekarzy od kataru i minister zdrowia zachowa posadę, to wtedy publiczne pieniądze z ZUS nie rozejdą się na zasiłki chorobowe. Jeśli w kolejnych badaniach profesor Dominiki Maison wyjdzie, że pracownicy choć trochę ozdrowieją, to będzie to zasługa liberalnych postulatów pracodawców a nie przesypywania kasy do kolejnych szuflad NFZ. Herbata robi się słodka od cukru a nie od mieszania – mawiał Stefan Kisielewski. I wypijmy za zdrowie pracowników.  Lekarze polecają czerwone wino, pite w umiarze.

Inne wpisy tego autora

Cwaniactwo według prezesa Kaczyńskiego

– Tylko ci, którzy żyją z cwaniactwa, mogą rzeczywiście stracić. Ogromna większość na tym zyska – powiedział Kaczyński o „Polskim Ładzie” w wywiadzie dla radia

Szczepienia: wolność ma swoje granice

Prezydent Andrzej Duda jest stanowczym przeciwnikiem obligatoryjnych szczepień. Jego zdaniem: „jest obowiązkiem ze strony polskiego państwa zapewnienie możliwości zaszczepienia. Można zachęcać, stworzyć programy edukacyjne, natomiast