Państwo i Prawo
Przedsiębiorcy dla Niepodległej. Krzysztof Fryderyk Brun
08.11.2019

Krzysztof Fryderyk Brun (1795-1866)

Założyciel kupieckiej dynastii

Lata Królestwa Kongresowego były epoką powstawania fortun naturalizowanych cudzoziemców – nie tylko w Łodzi i jej okolicach i nie tylko w przemyśle. Dobrą koniunkturę gospodarczą wykorzystali też obrotni rzemieślnicy, tworząc rodzinne firmy, którym kres położyły dopiero ostatnia wojna i rządy komunistów.
Ewangelik Mikołaj Karol Brun, warszawski mieszczanin, Niemiec z pochodzenia, 8 października 1795 roku świętował narodziny syna, Krzysztofa Fryderyka. Był niezamożnym rzemieślnikiem i dla syna przewidział typowo rzemieślniczą karierę. Gdy młody Brun miał trzynaście lat, został oddany „do terminu” do przedsiębiorstwa handlującego artykułami żelaznymi, prowadzonego przez Jana Dawia Münkenbecka u zbiegu ulic Bielańskiej i Senatorskiej w Warszawie. Cierpliwie piął się po szczeblach kariery, został subiektem, a po śmierci właściciela (1816) został dysponentem firmy.
Talent decydował w owym czasie nie tylko o biznesie, ale i o relacjach osobistych. Brun gwarantował na tyle świetlaną przyszłość firmie spadkobierców Münkenbecka, że w roku 1818 został jej wspólnikiem. W roku 1829 nazwę przedsiębiorstwa zmieniono na „K. Weichert i Brun”, wreszcie w roku 1852 na „Krzysztof Brun i Syn”. Jak twierdzi Zofia Brun, Krzysztof Fryderyk po śmierci swego patrona wstąpił w związek małżeński z pozostałą po nim wdową. Nie było to wówczas czymś rzadkim ani osobliwym. Małżeństwo miało gwarantować pozycję rodziny i powodzenie w interesach… W tym wypadku to jednak tylko rodzinna legenda, bowiem nie potwierdzają tego ani dokumenty, ani opracowania historyczne.
Jednocześnie Brun umacniał swoją pozycję w świecie finansjery i kupców warszawskich. Aż dziewięć razy wybierano go do Trybunału Handlowego, dwa razy powoływano na stanowisko radcy handlowego przy Banu Polskim. Od kiedy w 1829 roku został członkiem Zgromadzenia Kupców miasta Warszawy, aktywnie uczestniczył w pracach tego gremium. W 1851 roku został wybrany na członka urzędu starszych Zgromadzenia.
Przedsiębiorstwo Bruna było praktyczną szkołą kupiectwa. Rzemieślnicy marzyli, by ich pociechy zyskały szansę na terminowanie w firmie, bowiem dawało to szansę na zdobycie solidnej porcji wiedzy i praktycznego doświadczenia. Wiele osób, które przewinęły się przez spółkę, potem próbowała – czasem z powodzeniem – sił we własnych interesach.
Krzysztof Fryderyk Brun był dwukrotnie żonaty – najpierw z Julianną Joanną Weissówną, potem z Pauliną Elsnerówną. Zmarł w roku 1866. Pozostawił pięcioro dzieci, z których dziedzicem przedsiębiorstwa był Stanisław Henryk (1830-1912). W wieku trzydziestu lat przejął firmę ojca i prowadził ją samodzielnie. Podobnie jak ojciec, udzielał się społecznie, poza tym angażował w dobroczynność. W 1898 roku w uznaniu zasług wybrano go na członka honorowego Zgromadzenia Kupców miasta Warszawy. Stworzył fundusz stypendialny, z którego przeznaczano corocznie środki dla trzech młodych ludzi, kształcących się na handlowców.
Firma, rozwinięta przez Stanisława Henryka, mieściła się jak dawniej na Bielańskiej, miała poza tym cztery filie i skład towarów na Pradze. Przed II wojną światową w skład koncernu Brunów wchodziły ponadto spółki: Block-Brun SA (zajmowała się sprzedażą różnego rodzaju maszyn, m.in. do szycia i do pisania) oraz Pelikan SA (fabryka wyrobów aluminiowych i blaszanych).
Po śmierci Stanisław Henryka firmę rozwijali Stanisław Gustaw Brun, a potem jego syn, Henryk Stanisław. Ten ostatni został zamordowany przez Niemców w 1940 r. Mimo niemieckich korzeni i wyznania ewangelickiego czuł się Polakiem. Odmówił kwestowania wśród współwyznawców na budowę Domu SS.
Polskość Brunów, przypieczętowana daniną krwi, nie była w oczach komunistów czymś zasługującym na szczególnie uznanie. W latach stalinowskich resztę ocalałego mienia ukradło komunistyczne państwo. Po roku 1990 Brunom udało się odzyskać jeden (zdewastowany) budynek na Pradze. Spółka została formalnie wskrzeszona przez syna wspomnianej wcześniej Zofii Brun, przedsiębiorcę Pawła Bruna m.in autora poradników podróżniczych „Jechać, nie jechać” i jego syna Fryderyka. Może to początek kolejnego ważnego rozdziału w dwustuletnich dziejach warszawskiego przedsiębiorstwa?

Dofinansowano ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej”