Państwo i Prawo
Stanowisko WEI w sprawie dymisji marszałka Kuchcińskiego
09.08.2019

Odwołanie marszałka Kuchcińskiego należy przyjąć z zadowoleniem. Marszałek Sejmu ma prawo korzystać z państwowych samolotów, ale nadużyciem było udostępnianie samolotów do prywatnych lotów członków rodziny. Dymisja to też dobra okazja do oceny całokształtu pracy Marszałka w Sejmie. A ta zostawia jeszcze więcej do życzenia.

 

Prawo i Sprawiedliwość obiecywało w poprzedniej kampanii wyborczej zmianę obyczajów parlamentarnych. Rozszerzone miało zostać pole do debaty w nim, zwiększeniu ulec miały także prawa opozycji. Narzędziem do tych zmian miało być uchwalenie tzw. pakietu demokratycznego. Przewidywał on m.in. likwidacje sejmowej zamrażarki, wprowadzenie możliwości zadawania pytań premierowi, ministrom przez opozycyjnych posłów oraz możliwość wprowadzenie przez opozycję jednego punktu do porządku obrad.

Nie tylko o propozycji zapomniano, ale też mocno popsuto standardy procedowania w polskim Sejmie. Regularne ograniczanie do minimum czasu na wystąpienia posłów opozycji, ustawy uchwalane w pośpiechu, czasami nawet wbrew regulaminowi Sejmu, jak miało to miejsce w przypadku nowelizacji Kodeksu Karnego. Za ten stan rzeczy w dużej mierze odpowiada osoba zarządzająca pracami polskiego Sejmu. Marszałek nie radził sobie także z sytuacjami kryzysowymi. Odgrodził Sejm barierkami, kilkakrotnie, m.in. podczas protestów niepełnosprawnych, nie wpuszczając nikogo poza posłami i pracownikami parlamentu. Na posiedzeniach komisji nie mogli przez to pojawiać się zewnętrzni eksperci czy przedstawiciele strony społecznej.

Kończąca się kadencja Sejmu była także rekordowa pod względem kar finansowych nakładanych na posłów. Zwiększono ustawowo możliwość nakładania kar na posłów za „naruszanie powagi Sejmu”. Marszałek Kuchciński korzystał bardzo często z tych regulacji, regularnie karząc poszczególnych posłów, głównie posłów opozycji. Szczególne zażenowanie budziła prywatna wojna marszałka Kuchcińskiego z posłem Sławomirem Nitrasem, którego to karał wielokrotnie, pod błahymi pretekstami.

W aferze samolotowej największym grzechem nie był sam fakt latania, do tego bowiem Marszałek jako druga osoba w państwie ma prawo. Wątpliwości może budzić co najwyżej sensowność niektórych wyjazdów oraz fakt zabierania na pokład samolotu członków rodziny i znajomych. Najpoważniejszym problemem było jednak wykorzystywanie Biura Informacji Sejmu do przekazywania opinii publicznej fałszywych informacji co do charakteru lotów, liczby osób i członków rodziny na pokładzie państwowych samolotów. Tym bardziej rozczarowani jesteśmy, że kwestie dotyczące wykorzystywania instytucji i podległych urzędników, często nawet do tworzenia nie prawdziwych dokumentów, nie zostały publicznie napiętnowane przy okazji wspomnianej dymisji.

Nowym Marszałkiem ma zostać Pani Elżbieta Witek, dotychczasowa minister spraw wewnętrznych i administracji. Życzymy jej by na koniec kadencji udało jej się choć w pewnym stopniu poprawić nadszarpnięty wizerunek Sejmu. W związku z dyskontynuacją prac w najbliższych tygodniach przez Sejm przejdzie wiele istotnych projektów ustaw m.in. o prawie zamówień publicznych czy ustawa antylichwiarska. Mamy nadzieje, że pod nowym kierownictwem Sejm będzie płaszczyzną rzetelnej, transparentnej dyskusji nad stanowionym prawem.