O polityce ZPP wobec RDS
Cezary Kaźmierczak 15.01.2020

Piotr Szumlewicz przeprowadził ze mną wywiad dla Magazyn Dialogu Społecznego Fakty m.in. na temat RDS. Nie ma więc sensu pisać ponownie coś co jest dobrze napisane:

 

Łatwiej mi się rozmawia ze związkami zawodowymi niż z innymi organizacjami pracodawców. Związkowcy są uczciwsi – jak coś deklarują, to znaczy, że tak uważają i to jest jasna sytuacja.

Tymczasem mam wrażenie, że wśród pracodawców niektóre decyzje pochodzą z zewnątrz, czyli podejmuje się pewne ustalenia na spotkaniu i nagle po dwóch dniach okazuje się, że zakulisowo przyjmowane są zupełnie inne rozwiązania. Odnośnie naszych stosunków z innymi organizacjami pracodawców, to nie ukrywam, że układają się one źle. Dotychczas było tak, że dwie organizacje, które się uważają za wiodące, podejmowały decyzje i ogłaszały całemu światu, że to jest stanowisko pracodawców. My się w ten zwyczaj nie wpisaliśmy i nie będziemy akceptować in blanco wszystkich ustaleń. I stąd pewnie konflikt. On się zaczął pewnie od strajku nauczycieli, gdy odmówiliśmy przystąpienia nie za czy przeciw strajkującym, tylko jako strona, uważając, że nie jesteśmy interesariuszami w tej sprawie. Jedyne, co pracodawcy powinni tutaj zrobić, to życzyć porozumienia między związkami zawodowymi i rządem. To nie był bezpośrednio nasz interes, natomiast inne organizacje pracodawców przystąpiły do walki z rządem.

Nie uważam, że moja obecność w RDS-ie z tym rządem, czy jakimkolwiek innym ma polegać na tym, abym z nim walczył. Moi członkowie oczekują, że będziemy prowadzić owocny dialog. Wydaje mi się, że tu jest fundamentalna różnica, jeżeli chodzi o filozofię działania, co zresztą oni pokazali na spotkaniu, które zorganizował Grzegorz Schetyna, a którego głównym tematem była odpowiedzieć na pytanie jak wykończyć rząd. Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś nie lubi tego rządu, wybory pokazały, że jest wiele milionów takich ludzi, tylko uważam, że RDS nie powinien być miejscem walki z jakimkolwiek rządem. RDS jest miejscem dialogu między pracodawcami, związkami zawodowymi i rządem. Jeżeli ktoś chce walczyć z rządem, niech się wypisze z organizacji pracodawców i pójdzie do partii opozycyjnej, która mu najbardziej odpowiada i tam jest najlepsze miejsce, aby zwalczać Morawieckiego, Ziobrę i innych ministrów. Fundamentalne są dla mnie zatem dwie rzeczy. Po pierwsze, niejasny model podejmowania decyzji, którego nie akceptujemy i nie będziemy akceptować, a po drugie, filozofia konfliktowania się z rządem w RDS-ie. Naszym zdaniem RDS nie powinna być miejscem walki, tylko dialogu.