Fundamentalne orzeczenie Trybunału. I wcale nie chodzi wprost o Kamińskiego
Artur Kiełbasiński 17.07.2018

Trybunał Konstytucyjny uznał dzisiaj, że prezydent mógł zastosować prawo łaski przed prawomocnym skazaniem. To niezwykle istotne orzeczenie i wcale nie chodzi w nim o politykę.

 

Komentarze polityczne w mediach są przewidywalne do bólu. Sprowadzają się do konstatacji jak to PiS przejął TK. Inny wątek to sama działalność ministra Mariusza Kamińskiego i zakres działań CBA, który oceniały wcześniej sądy. To bardzo wygodny pretekst do politycznej bitwy. PO i .N mogą powtarzać frazesy o bezprawiu, PiS przypomni rolę Kamińskiego w walce z korupcją.

A tak naprawdę orzeczenie TK jest niezwykle istotne i może mieć ogromne znaczenie na przyszłość. I nie chodzi tu tylko o walkę z korupcją czy stosowanie prawa łaski.

Najważniejszy jest fakt, że TK dopuścił stosowanie wprost Konstytucji RP. Spójrzmy bowiem na przepisy. Konstytucja w sprawie prawa łaski jest bardzo oszczędna w zapisy.
Art. 139 brzmi następująco:

Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.

I nie ma tu żadnych ograniczeń – nie ma mowy, że stosuje się wyłącznie do prawomocnie (lub nieprawomocnie) skazanych. Takie ograniczenia wprowadza ustawa. I TK to skrytykował. Uznał bowiem, że ustawa nie może doprecyzowywać, a wprost mówiąc – ograniczać prawa łaski.

Trybunał jednoznacznie uznał prymat stosowania prostego zapisu Konstytucji, nad szczegółowymi rozwiązaniami ustawowymi.

Można to orzeczenie oceniać politycznie – tu i teraz. Można jednak mówić o poważnych skutkach na przyszłość. Bo teraz w wielu sprawach odwołanie wprost do Konstytucji może mieć wpływ na orzeczenia. I to nie tylko w sprawach karnych. W wielu sporach związanych z rozumieniem zakresu własności czy nawet podatkowych odwołanie się wprost do Konstytucji nabiera mocy. Mogą na tym zyskać obywatele i przedsiębiorcy. W sądowych sporach można więc odwoływać się do ogólnych zasad i zapisów Konstytucji, do praw z niej wynikających. Konstytucyjne zasady zostają jednoznacznie wyniesione ponad „techniczne rozwiązania” zwykłych ustaw.

Dla mnie to dobry znak.

Ale naprawdę byłoby dobrą praktyką, aby Konstytucję stosować wprost nie tylko w sprawie postrzeganej jako „polityczna”. I na taki właśnie rozwój wypadków liczę.