Rejestracje firm pod nadzorem?
Artur Kiełbasiński 05.10.2016

Czy rejestracja firmy będzie się łączyć z „weryfikacją” właścicieli i członków zarządu. Takie wnioski wyciągają publicyści z ostatnich zapowiedzi przedstawicieli fiskusa.

Urzędnicy zapowiadają chęć weryfikacji osób rejestrujących działalność gospodarczą. Podejrzana przeszłość biznesowa miałaby powodować odmowę rejestracji, bądź np. uzależnienie rejestracji od wpłaty kaucji. Taką „podejrzaną przeszłością” miałyby być np. zaległości podatkowe osób rejestrujących firmę, ale też jej współpracowników z przeszłości. „Podejrzaną okolicznością” może też być korzystanie z wirtualnego biura, a nie stałej siedziby.

Z jednej strony te obostrzenia mogą wydawać się zrozumiałe. Skala oszustw podatkowych (szczególnie VAT) jest porażająca. Lukę w VAT eksperci wyceniają nawet na 50 mld zł, a skrajne wyceny mówią o 80 mld zł. Przestępcy wchodzą w działalność gospodarczą, gdyż wyłudzenia VAT są mniej ryzykownym działaniem niż inne formy działalności przestępczej.

Jednak kierunek polegający na stawianiu barier przy rejestracji firm nie jest słuszny. Istnieje szereg innych narzędzi, z których powinien korzystać fiskus w walce z wyłudzeniami. Modyfikacje prawa, w tym stosowanie odwróconego VAT, to tylko jedna z możliwości. Sytuacja, gdy to nabywca a nie sprzedający odprowadza podatek, jest nietypowa prawnie, ale bywa skuteczna.
Wywiad skarbowy ma możliwość monitorowania „wrażliwych branży”. Zupełnie niedocenianą możliwością walki z wyłudzeniami jest korzystanie z rekomendacji branżowych i rekomendacji samorządu gospodarczego – w środowisku często wiadomo, kto jest, a kto nie jest uczciwym przedsiębiorcą. I klasyczne kontrole powinny skupiać się na firmach bez dobrych opinii lub nowicjuszach działających na nadspodziewanie dużą skalę.

W końcu istnieją inne metody administracyjne. Fiskus ma prawo nie zarejestrować firmy jako podatnika VAT. Możliwość taką potwierdza zresztą sądownictwo administracyjne – przed rokiem NSA uznał, że posiadanie adresu do korespondencji w wirtualnym biurze było uzasadnioną przesłanką odmowy rejestracji spółki właśnie jako podatnika VAT.

Dlatego chciałoby się słuchać o innych rozwiązaniach. O aktywności pracy operacyjnej, o typowaniu podejrzanych, o ułatwieniach dla zaufanych, solidnych podatników. Bo urzędnik skarbówki tysięcy rejestrowanych firm realnie nie sprawdzi. To po prostu niemożliwe.